Rolnicy liczą straty i masowo składają wnioski o umorzenie podatku rolnego. - Bez zdecydowanych działań ze strony rządu wielu rolnikom grozi bankructwo. Niestety obecna skala i forma pomocy w postaci kredytów czy odroczenia płatności podatków nie jest adekwatna do skali problemu - twierdzi Marek Klimkiewicz, wójt gminy Boniewo, na terenie której aż 260 z 300 rolników złożyło wnioski o pomoc do komisji zajmującej się przeciwdziałaniem suszy.

Równie trudna sytuacja jest w sadownictwie. Wielu plantatorów wiśni, porzeczek i malin nie zamierza w tym roku w ogóle zbierać owoców. Powodem są rekordowo niskie ceny w przetwórniach. - Obecnie cena wiśni w punktach skupu to 70 groszy za kilogram, a nikt nie podejmie się jej zbierania za mniej niż złotówkę za kilogram. W efekcie setki ton owoców zgnije w tym roku na drzewach - ocenia Marian Znajmiecki, sadownik ze Szpetala Górnego. Zobacz reportaż Marcina Warszawskiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej