Po raz czwarty 13-letnia Inga Zasowska stanęła na czele Wakacyjnego Strajku Klimatycznego. Przy pomniku Armii Krajowej pod Sejmem wspierało ją kilkadziesiąt osób, głównie młodzież. Wśród nich 15-letnia Aleksandra z Łomży. Postanowiła połączyć zwiedzanie Warszawy z udziałem w strajku. Przyniosła tabliczkę z hasłem „klimat jest ważny”. – Jeżeli nie dbamy o klimat, to zaniedbujemy samych siebie. Rezygnując z plastikowych słomek czy torebek, pomagamy sobie i innym – mówi.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej