Zgadzacie się z autorem? Piszcie: listy@wyborcza.pl

Przepraszam prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że zarzucałem mu dyktatorskie zapędy. Dopiero po wyborach zdałem sobie sprawę, że prezes PiS jest „dobrym wujkiem”, który dba o dobrobyt każdego Polaka. Kraj zaś zmienia nam tak, żeby nikt – ani opozycja, ani sądy, ani Unia Europejska - nie były w stanie Polakom odebrać 500 plus, 13. emerytury i dopłat do hodowli bydła i trzody. To ważniejsze niż praworządność, trójpodział władzy i inne abstrakcyjne zasady UE, tej wyimaginowanej wspólnoty. 

Przepraszam, że brałem udział w nagonce na prezesa  w związku z budową  wieżowca przy Srebrnej w Warszawie. Prezes jest kryształowo uczciwy, na myśl nie przyszłoby mu oszukiwać austriackiego męża córki swojego kuzyna, któremu powierzył przygotowanie tej inwestycji. Na pewno nie zamierzał wykorzystywać zysków z wynajmu wieżowca do wspierania PiS. A poza tym ma prawo uhonorować swojego zmarłego brata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej