Kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje. Może nie od razu majątek, połowę królestwa i rękę księcia/księżniczki, ale na pewno redaktora tylko dla siebie. A to bardzo wiele.

Dwie godziny między 6 a 8 rano to najpiękniejszy czas. O żadnej innej porze dziennikarz nie ma wydawcy serwisu Wyborcza.pl niemal na wyłączność.

Dlaczego to ważne? Bo wydawca decyduje, który temat jest istotny. Z każdą kolejną godziną, gdy redakcja zapełnia się ludźmi, dziennikarz musi o jego uwagę walczyć.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej