– Gracie czasami w gry? Tak? A więc wiecie, że najpierw trzeba przeczytać instrukcję. Inaczej nie wiemy, jak grać – zaczyna swoją lekcję obywatelską adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram. Rzecz dzieje się w jednej z warszawskich społecznych szkół podstawowych. Gregorczyk-Abram przykuwa uwagę 11-latków, by płynnie przejść do konstytucji. To m.in. o niej przyszła tu mówić. – Jest taką instrukcją gry, tyle że dla całego państwa.

– To bardzo ważny dokument – zgłasza się 11-letni chłopiec. – Są w nim spisane wszystkie prawa.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej