Sprawa wyszła na jaw, kiedy 19 kwietnia do rafinerii w Mozelskiej na Białorusi dotarła ta właśnie zatruta ropa. Białorusini podnieśli alarm. Okazało się, że zatruta jest ropa nie tylko u nich, ale również w Polsce, w Niemczech, bo ten rurociąg prowadzi aż do niemieckiego Schwedt, dochodzi to do Chorwacji, na Węgry, do Czech, Słowacji, oczywiście na Białoruś, Ukrainę i do Ustłuka, to port nadbałtycki, skąd bardzo dużo ropy tankowcami rosyjskimi odpływa morzem do Chin.

Pozostało 82% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej