Roman Imielski: Wołodymyr Zełenski będzie nowym prezydentem Ukrainy, w czerwcu obejmie urząd po Petrze Poroszence. Jak Rosja patrzy na tego nowego człowieka w ukraińskiej polityce?

Wacław Radziwinowicz: To jest dla Rosji twardy orzech do zgryzienia. Przede wszystkim trudno zrozumieć, co się stało i kim jest ten człowiek. Kiedy w 2014 roku przychodził do władzy Poroszenko, to wydawało się , że to bardzo trudny partner dla Rosji, bo Ukraina, wojna, Krym, Donbas. Ale Putin bardzo szybko po wygraniu wyborów złożył mu gratulacje i Rosja wiązała duże nadzieje z Poroszenką.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej