Rozmowa z Christophem Bartmannem, dyrektorem Goethe-Institut w Warszawie

Aleksandra Sobczak: Bezpośrednio przed przyjazdem do Warszawy pracował pan w Nowym Jorku, wcześniej w Monachium, Pradze i Kopenhadze. Skąd pomysł, żeby zająć się mniejszymi miastami?

Christoph Bartmann: dyrektor Goethe-Institut w Warszawie: Bezpośrednim impulsem była narastająca fala populizmu na świecie i w Polsce. Od listopada 2016 r. jestem dyrektorem Goethe-Institut w Warszawie. Przedtem przez pięć lat pełniłem tę funkcję w Nowym Jorku.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej