5 czerwca w Warszawie powstała federacja Piesza Polska. Powołało ją 18 różnych organizacji z całego kraju, które chcą wspólnie zająć się tym, by miasta były przyjaznym miejscem do chodzenia.

– Pieszym jest każdy, bo przecież nawet idąc do samochodu, roweru czy na przystanek, trzeba skorzystać z własnych nóg. A miasta przez lata były budowane tak, jakbyśmy nie istnieli, jakby w mieście mógł istnieć samochód – uważa Paweł Górny ze stowarzyszenia Społeczny Rzecznik Pieszych z Bydgoszczy.

Pieszy jako pierwszy

Pierwszym celem nowej federacji mają być zmiany prawne. Jej działacze postulują, żeby pieszy zyskał realne pierwszeństwo na przejściach dla pieszych, jak w innych państwach Unii Europejskiej.

– Dzisiaj przepisy są ze sobą sprzeczne. Ustawa mówi, że pierwszeństwo dotyczy tylko pieszego, który znajduje się na przejściu, ale z kolei rozporządzenie – że kierowca powinien zwolnić, a nawet zatrzymać się, gdy pieszy jest przed pasami – mówi Robert Buciak z Zielonego Mazowsza, wybrany szefem federacji. – Jasne i proste przepisy oraz ich egzekucja spowodują, że kierowcy zaczną się zatrzymywać na przejściach, a to kluczowe dla zmniejszenia liczby wypadków.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej