Temat prohibicji w miastach w całej Polsce pojawił się wraz z niedawną nowelizacją ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Dała ona radnym możliwość wprowadzenia ograniczeń sprzedaży alkoholu. To przede wszystkim prawo do zakazania sprzedaży mocnych trunków w nocy. Zakaz dotyczy tylko sklepów i nie musi obejmować całego miasta, ale np. tylko jedną z jego dzielnic.

Gdy w przeglądarce Google wpiszemy „prohibicja w miastach”, dostajemy w ułamku sekundy 534 tys. wyników. Sopot, Mielno, Łódź, Piotrków Trybunalski, Bytom, Kraków, Katowice – to tylko niektóre miejsca, do których prowadzą linki.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej