Rozmowa była opublikowana w "Dużym Formacie" 26 listopada 2018 r.

Napisałaś książkę o depresji. Czytając "Psy ras drobnych", na zmianę tonąłem w smutku i zaśmiewałem się do łez. Mam wyrzuty sumienia, bo nie wiem, czy wypada śmiać się w trakcie takiej lektury.

- W tym śmiechu jest dużo mnie. A w zasadzie to, co zostało, bo w czasie pracy stopniowo usuwałam się z pierwszego planu. Pierwsza wersja to byłam "ja, ja, ja", książka o mnie. Chciałam wrzucić wszystko, co myślę.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej