Rozmowa ukazała się 31 stycznia 2019 r. w dodatku do "Gazety Wyborczej", "Tylko zdrowie. Depresja"

W prasie naukowej pojawiają się artykuły o nowym podejściu nie tylko do leczenia depresji, ale też tego, skąd ta choroba się bierze. Czy to już przekłada się na praktykę?

- Nasza wiedza o depresji bardzo się ostatnio zwiększyła.

Ogromnym przełomem lat 50. XX wieku było odkrycie roli serotoniny i noradrenaliny, czyli klasycznych neuroprzekaźników w powstawaniu depresji. Leki, które stosujemy w psychiatrii, nadal głównie koncentrują się na zwiększaniu poziomu tych dwóch substancji w mózgu.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej