Tekst był opublikowany w "Dużym Formacie" 7 lipca 2008 r.

Moje urodziny. Przyszła Iza (matematyka, rok IV). Trochę przyczajona. W końcu wyciągnęła z torby reklamówkę. - Mam prezent dla ciebie, tylko nie wiem, czy będziesz go chciała.

Patrzę, a to biało-czarna elegancka sukienka. - No co ty, Izka! Oszalałaś?

- No właśnie, bo pomyślałam, że masz niedługo obronę. Tylko że tam są dziurki, bo wiesz, leciałam na zajęcia i nie zdążyłam zaszyć.

Patrzę na szew po lewej stronie, a tam dziura na dwa palce.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej