Tekst był opublikowany w "Magazynie", dodatku do "Gazety Wyborczej" 8 kwietnia 1999 r. 

Odkąd pamiętam, cały wolny od nauki czas spędzałam wśród zwierząt - hodowałam ślimaki, myszki japońskie, patyczaki i świnki morskie. Ponieważ moja mama nie zgadzała się na psa, założyłam "szkołę", gdzie wraz z dzieciarnią z podwórka "szkoliliśmy" psy tych szczęśliwców, których rodzice byli mniej pod tym względem radykalni.

Kilka razy w tygodniu jeździłam konno i często chodziłam do warszawskiego ogrodu zoologicznego, gdzie godzinami obserwowałam i rysowałam zwierzęta.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej