Reportaż był opublikowany w "Dużym Formacie" 21 stycznia 2016 r.

Samochód przejechał szybko. Zniknął za rogiem, a wraz z nim głośna muzyka. Kierowca może nawet nie zwrócił uwagi na białe pióra, które wystrzeliły spod kół i zawirowały w powietrzu. Tak, na pewno nie zauważył, bo przecież gdyby zauważył, toby się zatrzymał, żeby pomóc. Bo według Anny ludzie z założenia są dobrzy.

Anna wybiera nerwowo numer do straży miejskiej, a pod jej nogami wystraszony ptak niezdarnie macha złamanym skrzydłem.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej