Rozmowa była opublikowana w "Gazecie Wyborczej" 31 grudnia 2016 r.

Męża poznała pani przez książki?

- Może? Choć mnie się wydawało, że przez piorun sycylijski! Ale rzeczywiście książki były tu dość ważne, były jak gra wstępna... Mąż jest od ponad 20 lat wydawcą i książki z jego wydawnictwa (Świat Literacki, a od jakiegoś czasu Czuły Barbarzyńca Press) lubiłam bardzo, zanim go poznałam. On wydawał Kereta, Hrabala, rozmowy z Hitchcockiem, Fellinim, Bunuelem. No i "No logo" Naomi Klein, biblię mojego pokolenia.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej