Rozmowa była opublikowana w "Dużym Formacie" 17 lipca 2006 r.

Dlaczego ludzie czytają poradniki o miłości?

- Bo sobie z nią nie radzą. I trudno się dziwić. Z jednej strony chcemy trwać z kimś w romantycznej jedności, cudownej unii dusz. Z drugiej - być niezależną jednostką, która ma swoje odrębne życie. Robi się z tego straszny klops. Poradniki mają nam podpowiedzieć, jak to pogodzić.

Skąd taki klops?

- Taka nasza historia. Przez wieki bardzo różne uczucia nazywano tym samym słowem: miłość.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej