Rozmowa była opublikowana w "Gazecie Wyborczej" 15 czerwca 2011 r.

Pierwsza ważna książka?

- "Robinson Crusoe". Ta książka aranżowała mi dzieciństwo. Pokój dzieliłem z mamą, mieliśmy małe mieszkanie i musiałem ukrywać się ze swoimi zabawami. Pod kołdrą organizowałem pieczarę Robinsona i gromadziłem rzeczy niezbędne do przetrwania, okruchy chleba, jakąś skórkę, a raz wylądowałem tam ze świecą, nie było to zbyt bezpieczne, potem zdobyłem latarkę. Wracałem do tej książki wiele razy.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej