Reportaż był opublikowany w "Dużym Formacie" 22 października 2015 r.

Jak zwykle wstał przed szóstą, wypił kawę i ruszył do pracy. Kończył właśnie remont mieszkania w Londynie, w kolejce czekali następni klienci. Jego mała firma po ośmiu latach przynosiła już niezłe dochody. - To była rutynowa kontrola drogowa. Policjanci sprawdzili dane w komputerze, wyszło, że w Polsce wydano na mnie europejski nakaz aresztowania. Wróciłem rozliczyć się z przeszłością - mówi Krzysztof, 45 lat.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej