Rozmowa była opublikowana w "Dużym Formacie", dodatku do "Gazety Wyborczej"  22 marca 2004 r. 

Ponad miesiąc temu tato powiedział nam, że będzie nas musiał oddać do domu dziecka. Wtedy spytałem go: "Co to jest dom dziecka?". A on odpowiedział, że mieszka tam dużo dzieci, a może mało, i my będziemy mieszkać tam razem z nimi, a on czasem będzie nas odwiedzał. A jak jest w domu dziecka, to on nie wie, bo tam nigdy nie mieszkał, ani przez chwilę tam nie był. Mama dodała, że wreszcie będzie miała od nas spokój i w końcu sobie od nas odpocznie, a my przynajmniej będziemy mieli co jeść, bo ojciec przepija wszystkie pieniądze. Potem już było jak zwykle... (fragment "Bidula")

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej