Tekst był opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 9 czerwca 2018 r.

Burza loków, różowy podkoszulek, biała tiulowa spódnica, niebotyczne szpilki, lśniący Manhattan. Idzie, jakby świat należał do niej. Aż do chwili, kiedy ochlapuje ją przejeżdżający autobus, na który naklejone jest jej własne, powiększone do gigantycznych rozmiarów zdjęcie. "Carrie Bradshaw zna się na dobrym seksie. I nie boi się o tym mówić" - głosi hasło reklamowe. Niemal równo 20 lat temu HBO wyemitowało pierwszy odcinek "Seksu w wielkim mieście".

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej