Tekst był opublikowany w "Dużym Formacie" 18 lipca 2002 r.

Plażę przez lata człowiek uważał za miejsce bezużyteczne. Brzegi morskie to były odcięte od świata peryferie i zostawiono je rybakom; nie przypadkiem w bajkach i legendach rybak występuje jako pokrzywdzony, bo musi tam mieszkać. Sytuację plaży pogarszał fakt, że należało być bladym. Klasy próżniacze próżniaczyły się w cieniu, nie wystawiając się na słońce. Opalenizna powstawała wyłącznie jako skutek pracy w polu, przez co nie była w cenie, bo w jej następstwie nie można było zostać nawet posłem chłopskim do parlamentu.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej