Reportaż był opublikowany w "Dużym Formacie" 25 czerwca 2018 r.

Ich ciała leżały na plażach od Czołpina w Słowińskim Parku Narodowym po Oksywie w Gdyni. Jedna zaplątana w sieci, druga ze strzaskaną głową, kolejne obwiązane sznurkiem, obciążone cegłówkami. Dwóm ktoś rozpłatał brzuch. Kilka fok na pewno zabił człowiek. Wszystkie były młode, niedoświadczone.

Kiedyś 400 kilogramów, dziś 50

- Jest coś gorszego od fok?

Witold Tilsa, rybak z Sopotu, nie zastanawia się: - Paszowce.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej