Reportaż był opublikowany w "Dużym Formacie" 19 kwietnia 2012 r.

Ona: studentka historii sztuki na uniwersytecie w Kent. Podwójne obywatelstwo polsko-brytyjskie. Do Krakowa przyjechała na krótko.

On: dobry mąż i ojciec 5-letniej dziewczynki. Lubiany przez sąsiadów. Kierowca autobusu z wieloletnim doświadczeniem.

Ciało Kasi leżało w rowie pełnym wody. Tuż przy nasypie kolejowym przy ul. Siewnej w Krakowie i 80 metrów od nowego osiedla. Przypadkowa osoba znalazła je rano w sobotę 30 lipca 2011 r.

- Dziewczyna zmarła od uderzeń twardym narzędziem w głowę - wstępnie stwierdzili policjanci. Nie została ani zgwałcona, ani okradziona.

Ulica Siewna nie ma chodników ani latarni. Na tym odcinku stoi tylko jeden stary dom, a wokół nieużytki. Dalej Siewna prowadzi na drogie Osiedle Mozarta. To tu mieszkała Kasia. 31 niewielkich bloków symetrycznie poukładanych jak klocki na dywanie. Ogrodzonych. Ochroniarze pilnują. Przystanek autobusu pod nosem - wystarczy przejść przez ulicę. W nocy kursuje tu linia 610.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej