Rozmowa była opublikowana w "Dużym Formacie" 16 stycznia 2017 r.

Ilu ma pan znajomych na Facebooku?

(Profesor złącza kciuk z palcem wskazującym i uśmiecha się szelmowsko)

Żadnego? Dlaczego?

- Bo nie mam znajomych! (śmiech)

Nie istnieje pan.

- Najwyraźniej. Nie istnieję na Facebooku. Po prostu nie mam na to czasu. Przypadkowo zaistniałem na innych portalach społecznościowych, np. LinkedIn czy szkolnej grupie w Google’u. Ale tak naprawdę jestem tam martwą duszą. Ludzie ciągle mnie proszą o dodanie do znajomych i ja się godzę, ale sam nic na tych stronach nie umieszczam. Może dlatego, że szybko tym wszystkim się nudzę.

Jak duży jest krąg pańskich znajomych w świecie realnym?

- Nie mam pojęcia, lepiej tego nie wiedzieć.

Zbyt duża samoświadomość jest przereklamowana, człowiek staje się zbyt emocjonalnie zaangażowany w samego siebie.

Sensowniej iść na spacer.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej