Tekst był opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 22 lutego 2017 r.

Na pierwszym był nawet ksiądz. Przebieraniec, oczywiście. Dziewięć lat temu w sali bankietowej zajezdni autobusowej w Bydgoszczy w czasie Wielkiego Postu (bo wtedy najtaniej) spotkało się ok. 40 studentów, głównie prawa i stosunków międzynarodowych, oraz ich znajomi. Po rosole wznieśli kielichy. Tańczyli do rana, z przerwą na oczepiny, gdy Hanna Stępień, organizatorka, wyjęła welon i starą suknię ślubną, którą wyszperała w lumpeksie.

Pozostało 91% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej