Rozmowa była opublikowana w "Dużym Formacie" 30 października 2017 r.

Po 15 latach odeszła pani z pracy w hospicjum.

- Dokładnie po 14 latach i 9 miesiącach. Ta decyzja dojrzewała we mnie co najmniej od trzech lat. Było przewlekłe zmęczenie mimo dużej ilości snu. Brak rytmu, codziennych rytuałów, życia poza pracą. Spośród wąskiego grona przyjaciół regularny kontakt utrzymywałam z kilkoma osobami, w tym dwie były z hospicjum.

Cały czas się dokształcam, z uwagi na podjęte studia psychoterapeutyczne od czterech lat przechodzę własną psychoterapię.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej