Tekst był opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 13 marca 2008 r.

Lucyna Krawiecka to ta osoba, która w 2001 roku "uruchomiła" sprawę tylawską - ujawniła pierwszą w Polsce głośną aferę dotyczącą molestowania nieletnich dziewczynek przez duchownego. Chodziło o księdza Michała M., wtedy proboszcza parafii Tylawa na Podkarpaciu. To Lucyna pojechała z tą sprawą najpierw do przełożonego kapłana - arcybiskupa przemyskiego Józefa Michalika - a gdy ten nie chciał pomóc, zgłosiła się do prokuratury.

To ona wiosną 2001 roku poprosiła o pomoc "Gazetę".

CZYTAJ TAKŻE: Mówi ofiara molestowania przez księdza: - Pamiętam ten wstyd

Chodziło o sprawę zasadniczą. O zło

Kilka miesięcy po ujawnieniu skandalu rodzina Krawieckich opuściła Tylawę i wyjechała do Warmińsko-Mazurskiego. Mieszkają tam do dziś. - Ten wyjazd był zaplanowany dużo wcześniej. Wiedząc, że wkrótce opuścimy Tylawę i słysząc o czynach księdza M., postanowiłam, że jeszcze przed wyjazdem załatwię tę sprawę. Że pomogę dzieciom - wspomina Lucyna.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej