Rozmowa była opublikowana w magazynie "Książki" (wydanie z dnia 23 czerwca 2015 r.) 

Co pani teraz czyta?

- Właśnie skończyłam książkę Lawrence’a Wrighta "Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary".

Dlaczego akurat to?

- Problem scjentologii interesuje mnie od dawna. Pisarz science fiction L. Ron Hubbard stworzył parareligię, w którą uwierzyło mnóstwo celebrytów. Fantastyczna książka, czyta się ją jak najlepszy kryminał. Do scjentologii można zastosować modne dziś słowo: hybrydowa. To religia hybrydowa - łączy literaturę SF ze starymi technikami religijnymi, do tego dochodzi kult celebrytów, masońskie stopnie wtajemniczenia... Rysunek Gienia - czego tu nie ma, jak mówił śp. Piotr Marek.

Jego piosenki śpiewała pani kiedyś z Püdelsami na płycie "Bela Pupa". Ma pani swoje rytuały związane z czytaniem? Ulubione miejsce, porę dnia itd.?

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej