Tekst był opublikowany w „Dużym Formacie” 21 kwietnia 2011 r.

- No, a dziupla z czym się panu kojarzy? - zapytała.

- Taka podługowata? Nie cierpię tego słowa, ale nie da się ukryć, że z waginą

- A widzi pan! - zatriumfowała. - Bo jest pan zwykłym facetem hetero.

- Rozumiem zatem, że jakby tak myśleć, to gejowi dziupla powinna kojarzyć się z odbytem. A pani?

- Mnie? Z niczym się nie kojarzy - powiedziała zadziornie.

- Naprawdę!?

- Chyba żeby... Bo ja wiem? Z gniazdem, z pisklętami.

- Ha! - teraz ja zatriumfowałem. - Bo jest pani poważnie brzemienna.

Ten osobliwy dialog prowadziłem z panią psycholog w czasie rozmowy na temat wartości diagnostycznej testu Kocha, który polega na rysowaniu drzewa owocowego. Pani psycholog, pytając o dziuplę, chciała mi uzmysłowić, że ona i wielu jej kolegów po fachu nie cenią tego testu. Więcej mówi bowiem o interpretującym rysunek psychologu niż o jego autorze.

To jeden z dwóch testów (drugi to test Rorschacha), którymi biegli sądowi rutynowo badają sprawców przestępstw seksualnych, w tym pedofilów. (Dla ścisłości trzeba dodać, że często tymi samymi testami badane są ofiary przemocy seksualnej, żeby sprawdzić na przykład, kiedy i czy rzeczywiście doszło do molestowania).

Drzewo

To słowo nie może przejść im przez gardło. Kluczą, wiją się, omijają je jak mogą, mówią "ten czyn", "to, co zrobiłem" albo "artykuł 200" - chodzi o artykuł kodeksu karnego - a kiedy już nie mogą inaczej, słowo "pedofilia" wymawiają szeptem. Zniżają głos. Zawsze! Absolutnie wszyscy! Wszyscy mieszkańcy pedofilskiej celi na oddziale terapeutycznym Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi.

Wszyscy także, nim tu trafili i nim dostali wyroki, musieli narysować owocowe drzewo.

Zygmunt, 63-letni pilarz drwal spod Pomiechówka, narysował bardzo gruby pień, co może znaczyć, że jest zahamowany emocjonalnie. Korona jabłoni Henryka, 48-letniego urzędnika z Łodzi, jest strukturą zamkniętą, ma wyraźnie obrysowane, zaznaczone granice, co według liczącego 95 stron podręcznika do interpretacji testu Kocha mogłoby znaczyć, że nie jest to mężczyzna specjalnie otwarty na świat. To nie jest typ pioniera, pełnego inwencji odkrywcy pozytywnie nastawionego do przeszłości i przyszłości. Wręcz przeciwnie.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej