Tekst był opublikowany w „Dużym Formacie” 1 września 2008 r.

Myślałam, że dziś będę miała widzenie. Ale dzieci nie przyszły. A tu się czeka. Na list, jakąś informację. Jest ciężko. Ale nawet tu, w tym miejscu, nikt nie powie mi, że jestem niedobra. Staram się pomagać ludziom. Dzwoniłam w środku nocy na klapę, po oddziałową, że krew się leje. Dwa i pół miesiąca pilnowałam dziewczyny, która miała dwie próby samobójcze.

Teraz na celi jest nas cztery. Ogólnie to staram się nie pyskować.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej