Reportaż był opublikowany w "Dużym Formacie" 18 sierpnia 2008 r.

CZYTAJ TAKŻE: Nowe wydanie magazynu "Wyborcza Classic"

Od dziesięciu lat syn Władysława Gomułki - Ryszard - próbuje coś sprostować. Dzwonił nawet w tej sprawie do "Gazety", ale jakaś pani potraktowała go niepoważnie.

Chodzi o "Kabaret Starszych Panów". A dokładnie o to, że Gomułka podczas nadawania "Kabaretu" ze złości rzucał kapciem w telewizor.

- Za każdym razem, gdy dziennikarze z jakiejś tam okazji chcą przypomnieć Starszych Panów, to piszą idiotyzmy o Gomułce - denerwuje się Ryszard Strzelecki-Gomułka. - Ciągle czytam: oto kabaret, w który Gomułka ciskał kapciem.

Rzeczywiście. W samej tylko "Gazecie" w ostatnich dziesięciu latach historia ta pojawiła się trzy razy.

- Jest to WIERUTNA BZDURA - sylabizuje dobitnie przez telefon Strzelecki-Gomułka. - Byłbym wdzięczny, gdyby udało się to sprostować raz na zawsze.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej