Rozmowa był opublikowana 1 marca 2001 r. w "Magazynie", dodatku do "Gazety Wyborczej"

Podobno ktoś, kto nie cierpiał na depresję, nie potrafi tego stanu sobie wyobrazić. Dlaczego?

- Bo zwykle nie postrzegamy depresji jako choroby.

A depresja jest chorobą?

- Tak. Bliscy mówią choremu: weź się w garść. Nie histeryzuj, przestań. Sadzą, że to przejaw lenistwa, chwilowego rozklejenia, przejaw nieradzenia sobie, jakaś ucieczka od problemów życia codziennego.

Kiedy żona mówi do męża, który ma depresję: "ty weź się w garść i idź do roboty, bo cię wyleją z pracy", to na pewno mu nie pomoże.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej