Tekst był opublikowany w "Gazecie Wyborczej" 24 grudnia 2008 r.
 
Wszyscy mówią o kryzysie. Nawet zima kryzysowo się ociąga. A u nas zupełnie wyjątkowa, prawdziwa zima stulecia. Zdarzyła się dokładnie 30 lat temu. Przypomnijmy sobie, bo wkrótce ma być jednak zimniej.

W zimę z 1978/79 naprawdę trudno już dziś uwierzyć. Nie mogli w nią uwierzyć także I sekretarz KC PZPR Edward Gierek, partia, rząd i meteorolodzy. Eksperci Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na koniec 1978 roku zapowiedzieli wielką odwilż.

Zaczęło się po ich myśli - święta są czarne. Ciepły deszcz zmył śnieg przyniesiony przez wielki, mroźny wyż znad Białorusi. Tuż przed świętami Biuro Prognoz Długoterminowych IMiGW publikuje prognozę do 20 stycznia 1979 r. Ma być łagodnie, jeśli mróz, to najwyżej 1 stopień poniżej zera. Dzieci mogą zapomnieć o odkrytych lodowiskach.

Zima uderza 28 grudnia o północy. W Koszalińskiem śnieg sypie jak oszalały przez kilkanaście godzin bez przerwy.
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej