„Akumulator to moim zdaniem tani chwyt, sensacja, sztuczka w celu oszukania opinii publicznej przez spółki giełdowe” – pisał Thomas Edison w 1883 r.

Dzisiaj przemysł akumulatorowy rośnie jak nigdy dotąd, bo producenci samochodów elektryfikują pojazdy, co widać najwyraźniej w fabryce Tesli w Nevadzie, inwestycji wartej 5 mld dolarów. Wątpliwości Edisona, genialnego wynalazcy i przedsiębiorcy z odległej epoki, ciągle jednak nie do końca przestały nękać inwestorów, którzy chcieliby zyskać na wzroście tej branży.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej