W środę Facebook zapowiedział, że poinformuje miliony użytkowników, którzy polubili którykolwiek z podejrzanych prowadzonych z Rosji 290 profili na Facebooku i Instagramie, że prawdopodobnie wpadli w pułapkę kampanii dezinformacyjnej dotyczącej zeszłorocznych wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Jednak to za mało. Pozostałych użytkowników, którzy przypadkowo odwiedzili te profile, skomentowali zawarte tam treści czy udostępnili je dalej, nie uda się powiadomić.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej