Podczas posiedzenia sądu w Madrycie portugalski piłkarz, były gracz Realu Madryt, a teraz Juventusu Turyn, przyznał się do winy. Cristiano Ronaldo poinformował, że doszedł do porozumienia z hiszpańskim fiskusem.

W efekcie kompromisu kara nałożona na piłkarza nie jest aż tak bardzo surowa. Portugalczyka skazano na 23 miesiące więzienia w zawieszeniu i 18,8 mln euro grzywny. Gdyby piłkarz nie doszedł do porozumienia z fiskusem wówczas mógłby zostać skazany 3,5 roku więzienia bez zawieszenia i musiałby zapłacić 28 mln euro.

Cristiano Ronaldo nie płacił podatków

Główny zarzut postawiony Cristiano Ronaldo dotyczył unikania płacenia podatków podczas pobytu w Hiszpanii. Organy podatkowe zarzuciły piłkarzowi, że ukrył 5,7 mln euro, które powinien przekazać fiskusowi. Zawodnik od 2009 do 2018 roku grał w Realu Madryt, z którego w połowie minionego roku przeniósł się do Juventusu Turyn.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej