Rozdział z książki Bartłomieja Kurasia i Pawła Smoleńskiego „Kruca Fuks. Alfabet góralski” opublikowanej przez Wydawnictwo Agora

W więzieniu w Nowym Sączu szanowali go. – Do dziś pamiętam, jak za gardło mnie chwyciło, gdy w czarno-białym telewizorze widziałem, jak pan Wojtek olimpiadę dla Polski wygrywa – wspominał strażnik prowadzący Kurasia w grudniu 2003 r. na widzenie z byłym mistrzem olimpijskim, legendą polskich skoków.

* * *

Gdy w 1972 r. Fortuna przywiózł pod Tatry olimpijskie złoto z Japonii – pierwsze w historii zimowych igrzysk dla Polski – przed budynkiem magistratu witało go 25 tys. ludzi.
Pozostało 92% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej