Posłanka Krupka do urzędu przyszła w środę 13 czerwca w południe. Towarzyszył jej skarżyski radny Mariusz Bodo, o którym mówi się, że będzie kandydatem PiS na prezydenta tego miasta. Był też mężczyzna przedstawiający się jako asystent Anny Krupki. To on półtorej godziny przed wizytą dzwonił do dziennikarzy i zapraszał na „kontrolę społeczną”.

Posłanka niezadowolona, że nie było prezydenta

Krupka zaczęła od wizyty w gabinecie prezydenta Skarżyska-Kamiennej Konrada Kröniga, który w 2014 roku wygrał wybory jako kandydat niezależny z poparciem PSL. Nie było go akurat w gabinecie. Jak wyjaśniał później dziennikarzom, był na targach pracy, a później udzielał wywiadu lokalnej telewizji.

Posłanka przyjęła to z niezadowoleniem. Zażądała od sekretarki wydania szeregu dokumentów, wymachując przy tym legitymacją poselską i powołując się na Ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Swoim telefonem komórkowym nagrywała spotkanie, relację na żywo zamieściła na swoim profilu na Facebooku. Spotkanie nagrywał też jej asystent.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej