W inicjatywę o nazwie „Comprova” („Sprawdź”) zaangażowane są najważniejsze tytuły medialne w południowoamerykańskim kraju, w tym największy dziennik "Folha de S. Paulo". Żurnalistów zainspirował podobny projekt z Francji - CrossCheck - w którym biorą udział tamtejsze czołowe media. Chcą w ten sposób ustrzec się powtórki ze Stanów Zjednoczonych, gdzie w 2016 roku fake newsy mocno zniekształcały rzeczywistość w oczach wyborców i wywindowały na prezydencki stołek Donalda Trumpa. A w Brazylii w październiku wybierany będzie nie tylko prezydent, ale też parlament.

„Żeby było jasne: to nie my odpowiadamy za fake newsy. My, profesjonalni dziennikarze, nie publikujemy ich ani nie produkujemy. Odpowiedzialni są ci, którzy je tworzą, publikują i rozsiewają. Do tej odpowiedzialności dopisałabym platformy, na których je widać - takie jak Google, Facebook czy Twitter. Te platformy próbują walczyć z fake newsami, ale nie na tyle, na ile powinny” - pisze w informacji prasowej Sabrina Passos, menedżer produktów cyfrowych w Grupie RBS, do której należy dziennik „Zero Hora”. Projekt koordynuje Brazylijskie Stowarzyszenie Dziennikarstwa Śledczego, a wspierają finansowo Google News Initiative i Facebook Journalism Project.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej