To był fenomen. W pokoju niemal każdego polskiego nastolatka plakaty z gwiazdami przyklejone były do ścian lub szafek. W tornistrach pojawiły się zeszyty starannie obłożone wizerunkiem ulubionego piosenkarza lub piosenkarki. W rogu wiele z posterów miało logo „Bravo”. Ale to były lata 90. Era bez internetu, złote czasy dla mediów drukowanych. Teraz, jak informuje serwis branżowego magazynu „Press”, po 26 latach „Bravo” ostatecznie znika z rynku. I tym samym dzieli los innych potentatów na rynku prasy młodzieżowej, jak zamknięty pięć lat temu magazyn „Popcorn” (chociaż tytuł jeszcze na chwilę wrócił w 2013 roku).

Wzór z Niemiec

Pierwszy numer „Bravo” ukazał się w 1991 roku. Był kopią niemieckiego tytułu, który również można było kupić w Polsce. Dziennikarz muzyczny Marek Sierocki wspomina, jak jeszcze w połowie lat 70. jeździł na warszawski Wolumen, by kupić egzemplarze niemieckiego tytułu dla młodych. Po latach okazało się, że to był pierwszym naczelnym tego pisma.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej