Wszystko zaczęło się w 2014 roku od pomysłu Jakuba Konika na stworzenie gadżetu do seksu, który będzie informował, jak stosunek przebiegł i jak można go usprawnić. Zespół inżynierów i seksuologów rozpoczął trwające rok prace nad stworzeniem takiej zabawki.

Gdy prototyp był gotowy, twórcy postanowili skoczyć na głęboką wodę i od razu weszli na rynek amerykański. Czyli największy na świecie rynek gadżetów erotycznych. Pierwsze sukcesy przyszły po publikacjach w amerykańskich mediach. Kolejne za chwilę. Dwie popularne sieci sklepów w USA - Target i Brookstone - pozytywnie zaopiniowały gadżet i lada moment rozpocznie się w nich jego sprzedaż.

Czym jest Lovely? To silikonowy, elastyczny pierścień, który należy podczas stosunku nałożyć na penisa. Poprawia on jakość erekcji i wibracjami stymuluje łechtaczkę. Takich pierścieni jest jednak mnóstwo. Lovely wyróżnia się swoimi technologicznymi rozwiązaniami.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej