Michalik sięga po dobrze nam znany podział: dzieli Polaków i Polki na próżniaków i prężnych przedsiębiorców, wiszących na jałmużnie i samodzielnych, politycznie skorumpowanych i samodzielnie myślących. Ci pierwsi to 43 proc. wyborców i wyborczyń. Wyciągają ręce po zasiłki, obijają się, pewnie nawet piją. Ci drudzy to piękni i pracowici wyborcy PO.

Ale obraźliwa wymowa tekstu i eufemistyczne lustrzane odbicie "mord zdradzieckich" to zaledwie pół biedy. Gorzej, że - choć Michalik zarzuca Jarosławowi Kaczyńskiemu "niespójności" i "naciąganie faktów" - sama robi dokładnie to samo.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej