Ta budżetowa kroplówka musi być z dawką jak dla konia. Inaczej nastąpi agonia.

Jak wynika bowiem z prognoz samego Zakładu, w ciągu najbliższych pięciu lat na wypłatę emerytur zabraknie mu ok. 300 mld zł. Samo obniżenie wieku emerytalnego do 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn będzie kosztować dodatkowe 55 mld zł.

Jak wybrnąć z tej sytuacji? Oczywiście można reformować system, zachęcać do dłuższej pracy, likwidować pochodzące jeszcze z lat 80. przywileje emerytalne.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej