Podobny postulat wysunęli właśnie liderzy PSL i Kukiz'15. Ogłaszając wspólny start w wyborach parlamentarnych podpisali porozumienie programowe, w którym dobrowolny ZUS jest na jednym z pierwszych miejsc.

Oczywiście każda obietnica płacenia niższych składek, a już tym bardziej na ZUS (wciąż postrzegany przez wielu jako instytucja wroga obywatelom) może wywołać entuzjazm wśród potencjalnych wyborców.

Załóżmy jednak, że nie mamy tu do czynienia z populistycznymi hasłami, ale z przemyślaną polityką gospodarczą mającą ożywić przedsiębiorczość.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej