Trzy ogromne fermy norek widać z osiedla. Fetor, muchy, gryzonie docierają do domów. Odpady z ferm wyrzucane są – zdaniem mieszkańców - na pola sąsiadujące z domami. To okolice Wrześni opisane w raporcie Rzecznika Praw Obywatelskich. Ktoś z Państwa reflektuje na coś takiego?

Dla większości mieszkańców miast to science fiction, dla wielu lokalnych społeczności, żyjących z dala od metropolii, to koszmarna rzeczywistość. Blacharnie, składowiska odpadów, gigantyczne fermy norek albo olbrzymie kurniki i chlewnie wyrastające za płotem - przykładów nie trzeba daleko szukać.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej