„Ograniczyć emisje o 40 procent do 2030 roku to za mało. Musimy uczynić więcej, podjąć bardziej zdecydowana działania” – mówiła podczas debaty poprzedzającej wybór szefowej Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.

Cele klimatyczne do doprecyzowania

Wtedy była jeszcze kandydatką, ale dziś jest już pewne, że 1 listopada zastąpi przewodniczącego Jean-Claude’a Junckera. I z zapowiedzi zaostrzenia polityki klimatycznej będzie musiała się wywiązać. To bowiem między innymi dzięki nim zyskała poparcie europosłów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej