Problem w tym, że sama z siebie nie rozwiąże się dramatyczna sytuacja w ochronie zdrowia: armagedon na SOR-ach, masowe odejścia z pogotowia i reanimowanie trupa, jakim jest polska służba zdrowia (na samym końcu we wszelkich europejskich rankingach), przez personel z Ukrainy (którego na dodatek nie szanujemy). Nie zapowiada się także, aby zmiana klimatyczna powiedziała: "No dobra, żartowałam". Na oba te obszary - absolutnie dziś najpilniejsze - potrzeba ogromnych środków.

Prawo i Sprawiedliwość po kilku znakomitych marketingowo strzałach udaje, że głębsze, strukturalne problemy w tym kraju nie istnieją, a wszystkie najpilniejsze problemy zostały rozwiązane. To oczywista bzdura - największe wyzwania przed nami. KO? W niej cała nadzieja.

Tymczasem mamy piątek, pierwszy dzień Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej. Podczas panelu o rynku pracy prof. Andrzej Rzońca, główny ekonomista PO, przedstawił propozycje dla rynku pracy. To obniżenie stawek PIT z 18 i 32 proc. do 10 i 24 proc. i mająca zachęcać do pracy premia za aktywność, czyli 500 zł dopłaty do wynagrodzeń osób, które zarabiają nie więcej niż dwukrotność płacy minimalnej. A do tego zachęty dla młodych do zakładania firm przez zwolnienie ich ze składek do ZUS. Szacowany koszt całego programu to 30 mld zł. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej