Polska wsparła rządy Niemiec i Francji w planach zmiany unijnych przepisów o konkurencji.

„Powinniśmy wspierać europejskich czempionów i szukać przewag w obszarach, które do tej pory nie zostały objęte działaniami Komisji Europejskiej. Jeśli gospodarka chce biec szybciej, to musimy upraszczać procedury na wspólnym rynku” – wyjaśniła minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz. Pod koniec zeszłego tygodnia przy okazji szczytu Bałkanów Zachodnich w Poznaniu podpisała z ministrami gospodarki Niemiec Peterem Altmaierem i Francji Bruno Le Maire’em deklarację poparcia dla planów Berlina i Paryża.

Odwet za odmowę monopolu

Rządy Niemiec i Francji zapowiedziały, że będą dążyć do zmiany unijnych przepisów o konkurencji, gdy na początku tego roku Komisja Europejska nie zgodziła się na przejęcie francuskiej firmy Alstom przez niemieckiego Siemensa. Komisja stwierdziła, że to oznaczałoby zmonopolizowanie europejskiego rynku systemów sterowania ruchem kolejowym. A to groziłoby mieszkańcom Europy wyższymi rachunkami i pogorszeniem bezpieczeństwa jazdy pociągami i metrem. Przejęciu Alstoma przez Siemensa sprzeciwiało się też kilka państw Europy Zachodniej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej