- Z tym sercem na dłoni daliśmy wszystko, co na ten moment jest możliwe – to dalsza część wypowiedzi Morawieckiego podczas sobotniego spotkania wyborczego w 12-tys. Strzelinie.

Wcześniej politycy PiS utrzymywali, wbrew oczywistym faktom, że obietnice wyborcze da się sfinansować, nie zwiększając deficytu, gdyż wciąż istnieje duża rezerwa w postaci luki VAT-owskiej, którą rząd ogranicza. Tymczasem po dwóch miesiącach 2019 roku wpływy z VAT wzrosły w stosunku do tego samego okresu 2018 r. tylko o 2,5 proc., czyli mniej, niż wyniósł w tym czasie wzrost PKB.

To znaczy, że cudowne źródło finansowania kolejnych obietnic przedwyborczych wyschło.

Deklaracja o tym, że rząd zdecydował się na wyższy deficyt, jest bardzo ważna dla instytucji finansowych pożyczających Polsce, dla banków i ich klientów. Może bowiem mieć wpływ na oprocentowanie pożyczek, a także na kurs złotego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej